15 marca 2014

50 dni

...czyli zdjęcia ze studniówki!

Matura zbliża się wielkimi krokami, ale powiem szczerze, że chciałabym mieć ją już za sobą. 25 stycznia odbyła się moja studniówka, ciężko mi uwierzyć, że to już tyle czasu, zwłaszcza że jeszcze nie do końca zagoiły mi się stopy (obdarte przez buty)!

8 marca 2014

Zimowa parka

 ...czyli historia o poszukiwaniu idealnej kurtki.

 Niedawno zorientowałam się, że zima już się kończy, a ja nie pokazałam Wam mojej nowej kurtki! Od wielu lat miałam tylko dwa zimowe okrycia wierzchnie (płaszcz i kurtkę, nad którą pastwiłam się tutaj). O ile płaszcz bardzo mi nie przeszkadzał, o tyle kurtka doprowadzała mnie do szału i miałam jej dość. Wspólnie z Mamą doszłyśmy do wniosku, że już najwyższa pora na nową.

25 lutego 2014

Gościu

...krótka historia życia i śmierci.
Miesiąc temu, w nocy z 25 na 26 stycznia Gościu został potrącony przez samochód i zdechł na miejscu. Dokładnie przed domem, po drugiej stronie drogi. Kto dłużej śledzi mojego bloga wie, że zawsze gdy robiliśmy zdjęcia to Gościu przychodził.

18 lutego 2014

3 lata!

 Kolejna rocznica pierwszego posta na blogu (dużo zdjęć z ostatniego roku).

3 lata temu napisałam pierwszego posta na tym blogu. Czas biegnie bardzo szybko, od moich początków wiele się zmieniło. Ostatnio trochę go zaniedbałam i jest mi z tego powodu bardzo źle, bo chciałabym mieć więcej czasu na blogowanie, a już za 76 dni mam maturę. Wszystko odkładam na po maturze, łudzę się, że wtedy będę mieć więcej czasu. Po maturze będę częściej blogować : ).

5 lutego 2014

Omlety biszkoptowe

...czyli śniadanie, obiad lub kolacja na słodko.

Dzisiaj mam dla Was przepis na omlety biszkoptowe. Kojarzą mi się z sobotą i oglądaniem Czarodziejek. Gdy byłam mała Mama często robiła omlety właśnie w sobotę, gdy na Polsacie leciał serial mojego dzieciństwa. Uwielbiam omlety z dżemem (wiśniowym, truskawkowym), ale można podawać je na różne sposoby. Smakują O NIEBO lepiej, niż wyglądają. Z podanej ilości składników wychodzi 3-4 omlety.

31 stycznia 2014

Metamorfoza podgrzewaczy


...czyli jak sprawić żeby świeczki za grosze wyglądały jak milion dolarów.

W ostatnim czasie jakoś nie mam weny na nic skomplikowanego i wymagającego czasu (jak np. te doniczki). Parę dni temu podczas przeglądania Pinteresta trafiłam na banalny pomysł, walnęłam się w czoło, (dlaczego ja na to wcześniej nie wpadłam?!) i przystąpiłam do dzieła. Wykonanie zajmuje jakieś 5 sekund, ale naprawdę dodaje uroku zwykłym podgrzewaczom.

20 stycznia 2014

Strach podczas robienia zdjęć

(zwłaszcza studyjnych).
 
 Z ostatniej sesji z Marzeną zostało mi jeszcze kilka fotografii, które zrobione zostały w studiu. Żałuję, że nie wpadłam na pomysł wynajęcia Marzeny, gdy potrzebowałam zdjęć do dowodu i prawa jazdy. Nie umiem pozować i jestem naprawdę trudną modelką, a pozowanie u fotografa, w miejscu, w którym jestem zwykle  pierwszy raz to dla mnie spory stres.